I widziałem innego anioła mocnego zstępującego z nieba, (...) a miał w ręce swojej książeczkę otworzoną. – Obj. 10:1‑2
Gdy nisko stojące słońce kryje się za burzową chmurą, na jej obrzeżach tworzy się srebrna obwódka, tak jakby zza obłoku wystawały siwe włosy świetlistej postaci. Czasem też przez okna w chmurze strzelają w dół strumienie światła, tworząc jakby ogniste nogi Pana burzy, kroczącego po ziemi i morzu. Jego grzmiący głos wzbudza respekt, ale też zaciekawienie. Grzmoty zwiastują, jak gwałtowna będzie burza i czy prędko nadciągnie.