O pomaganiu II

Autor tekstu - Basia Honkisz | Data publikacji - piątek, 18 października 2013 | Obszar - na Południe

O pomaganiu II

Kontynuacja tekstu: O pomaganiu

Oprócz pierwszych spostrzeżeń na temat pracy charytatywnej, które umieściłam w pierwszym artykule (link), chciałabym podzielić się też swoimi myślami na temat zagrożeń dla chrześcijan wykonujących taką pracę.

Jako pierwsze nasuwa się oczywiście wzbicie się w pychę, które jest prawdopodobnie najczęstszym objawem ubocznym i jest łatwe do zaobserwowania u wielu działaczy. Pan Jezus ostrzega:

„Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją. Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja, aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie.” (Mat. 6:2-4).

O pomaganiu

Autor tekstu - Basia Honkisz | Data publikacji - piątek, 11 października 2013 | Obszar - na Południe

O pomaganiu

Część wakacji spędziłam na działalności charytatywnej – pojechałam jako wolontariusz na obóz dla niepełnosprawnych osób, na którym zajmowałam się organizowaniem czasu uczestnikom i asystowaniem w ich codziennych czynnościach. Krótko mówiąc – pomaganiem.

Konieczność pomagania biednym i słabszym to jedna z rzeczy, które od razu zapadły mi w pamięć po pierwszym, pobieżnym przeczytaniu Ewangelii. Jakby mnie wtedy ktoś zapytał, czym powinien zajmować się chrześcijanin to odpowiedziałabym zapewne, że pomaganiem i wybaczaniem swoim wrogom.

Invictus

Autor tekstu - Olivier Kwarciak | Data publikacji - piątek, 04 października 2013 | Obszar - na Południe

Invictus

Afryka Południowa, rok 1994. Nelson Mandela został właśnie demokratycznie wybrany na prezydenta Republiki Południowej Afryki. On – człowiek, który spędził 27 lat życia w więzieniu, w tym 18 lat w małej, mierzącej około osiem metrów kwadratowych celi, na Robben Island, gdzie wykonywał przymusowe prace fizyczne, nie zgadzając się na ulgowe traktowanie; gdzie wolno mu było przyjąć tylko jednego gościa i napisać jeden list co pół roku. On – symbol 67-letniej walki z apartheidem, systemem, który chciał go zniszczyć i zniewolić – stał się pierwszym czarnoskórym prezydentem afrykańskiego państwa.

Na wybrzeżu, gdzie szczyt skały

Autor tekstu - Kasia Śmiałkowska | Data publikacji - piątek, 27 września 2013 | Obszar - na Południe

Na wybrzeżu, gdzie szczyt skały

I spadł gwałtowny deszcz, i przyszła powódź, i wiatry wiały, i uderzyły na on dom, ale nie upadł, bo był założony na opoce. Ewangelia Mateusza 7:25

Podczas ostatniej wyprawy mieliśmy możliwość obejrzeć kilka latarni morskich, spoglądających na Atlantyk ze wschodniego wybrzeża północnoamerykańskiego kontynentu. Niektóre z nich rzeczywiście zbudowane są na tytułowym „szczycie skały” - jak West Quoddy, wysunięty najdalej na wschód punkt Stanów Zjednoczonych, albo Portland Head Light - osiemnastowieczna latarnia zamówiona przez Jerzego Waszyngtona, zbudowana – z jego polecenia – z kamieni z najbliższego otoczenia, możliwie najgospodarniej, jako że wczesny rząd miał bardzo ograniczony budżet.

Brak owoców czy obarczenie innych winą?

Autor tekstu - Jola Stanisz | Data publikacji - piątek, 20 września 2013 | Obszar - na Południe

Brak owoców czy obarczenie innych winą?

Drugi poranek w Zatoniu i drugie badanie. Tym razem fragment Ewangelii Łukasza 13:1-9. Prowadzący rozpoczął od zagadki: dał do wyboru trzy przypowieści i pytanie, którą umieścić w kontekście wymiany zdań i wypowiedzi Jezusa. Podzielił się też wspomnieniem myśli o czytaniu sensu Słowa Bożego między wierszami... Duch tchnie, kędy chce, więc i wspomnienie tego badania popłynie pomiędzy wypowiedziami, wersetami i refleksją bieżącą...

Wierni Bogu

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 13 września 2013 | Obszar - na Południe

Zanotowane w Ochotnicy

Wierni Bogu

Wyjątkowi ludzie spotkali się w liście apostolskim do Hebrajczyków, w rozdziale 11. Wiele razy czytane historie, ale przypomniane w twórczym gronie, wyłaniają się jak prawie nowe.

Enoch

Wiarą jest przeniesiony, aby nie oglądał śmierci, ale pierwej miał świadectwo, że się podobał Bogu.

Najważniejsze zdanie: chodził z Bogiem, ale i podobał się Bogu. Z opisu wynika, że nie oglądał śmierci, co może oznaczać, że nie doświadczył śmierci i podobnie jak Eliasz, losy jego ciała są nieznane, tak jak i w przypadku Mojżesza. Ale może chodziło o to, że oszczędzono mu oglądania śmierci bliskich? Nie było też dowodu zbrodni, zatem czeka na zmartwychwstanie i opowie nam kiedyś, jak to było i czym była ta jego bliskość z Bogiem, której zaznał.

Odpocząć

Autor tekstu - Piotr Kubic | Data publikacji - piątek, 06 września 2013 | Obszar - na Południe

Odpocząć

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie (Mat. 11:25-30).

Inspiracja przy studni

Autor tekstu - Piotr Kubic | Data publikacji - piątek, 30 sierpnia 2013 | Obszar - na Południe

Pisane w Zatoniu (2013)

Inspiracja przy studni

W południe Jezus siedzi przy samarytańskiej studni. Uczniowie odeszli do miejscowości, by zakupić żywność. Jest godzina szósta dnia, co oznacza, że słońce stoi w swoim najwyższym punkcie i napełnia świat wokół skwarem. Do samotnego Jezusa podchodzi obca kobieta. A w zasadzie nie podchodzi do niego, tylko do studni, pewnie by zaczerpnąć wody. Każdy inny Żyd pominąłby obecność kobiety milczeniem. Lecz Jezus rozpoczyna rozmowę, od banalnej prośby: "Daj mi pić".

Nuty pisane sercem

Autor tekstu - Łukasz Miller | Data publikacji - piątek, 23 sierpnia 2013 | Obszar - na Południe

Nuty pisane sercem

Czasami ciężko coś wyrazić tylko słowem pisanym. Ciężko też czasami wyrazić coś słowem mówionym, dlatego jak z kimś rozmawiamy używamy gestykulacji, mimiki twarzy, odpowiedniego tonu głosu. A i tak nie rzadko jesteśmy źle rozumiani…

Z uczuciem między dwojgiem ludzi jest niemalże identycznie. Czasami słowo ‘kocham cię’ już nie wystarcza do wyrażenia uczuć, musi iść za tym słowem gest. Wzajemny dotyk, złapanie się za ręce czy przytulenie, nie są już wyrazem tylko bliskości, ale głębi uczucia – nabierają już zupełnie innego wymiaru. Pocałunek i szeroko pojęta intymność nie są wtedy oznaką tylko pożądliwości, ale przejawem uczucia. Tego prozaicznego może w naszych czasach zwrotu ‘kocham cię’. Wtedy cielesna miłość nie jest fundamentem związku, ale jego dachem.

Kobieta z cudu

Autor tekstu - Marta Honkisz | Data publikacji - piątek, 16 sierpnia 2013 | Obszar - na Południe

Kobieta z cudu

Kolejne dni, miesiące, lata. Czas nadziei, wiary, kolejnych szans, kolejnych rozczarowań, zwątpienia, rozpaczy… Czas samotności.

Od 12 lat moje ciało krwawi. Czuję jak z dnia na dzień robię się słabsza. Kolejni lekarze nie potrafią pomóc. Nie ma dla mnie ratunku. Krwawię, a to oznacza, że jestem nieczysta. Wszystko na czym usiądę też takie się staje. Każdy kto mnie dotyka musi się oczyścić. Moja choroba nie tylko wyniszcza moje ciało, ale również odsuwa ode mnie ludzi.

Ja, biegacz

Autor tekstu - Łukasz Miller | Data publikacji - piątek, 09 sierpnia 2013 | Obszar - na Południe

Ja, biegacz

W ciągu ostatnich 4 lat kilka razy zaczynałem regularnie biegać. Ta regularność trwała najwyżej miesiąc. Po tych wszystkich latach porażek doszedłem do wniosku, że to nie o brak kondycji chodziło, nadwagę czy brak adidasów za 500 zł. Moje problemy miały początek i koniec w mojej głowie. Brak wytrwałości, systematyczności, ‘słaba’ silna wola – mógłbym tak wymieniać długo. Jednakże i to nie definiuje problemu. Schodząc głębiej, dostrzegam problem samotności – biegałem sam. Sam musiałem się mobilizować, biec, pokonywać siebie, swoje słabości, które zaledwie po kilometrze dawały o sobie znać.

Niedosyt

Autor tekstu - Eunika Dziewońska | Data publikacji - piątek, 02 sierpnia 2013 | Obszar - na Południe

Niedosyt

Saul, król wybrany przez Izraela, był zdecydowanie królem racjonalnym i walecznym. Wydaje się, że te cechy są jak najbardziej pożądane u człowieka na takim stanowisku. Jednak Saul był także pomazańcem Bożym, co wymagało od niego nieco innych cech. Podczas jednej z wojen Bóg rozkazał: Idź więc teraz i pobij Amaleka, i wytęp jako obłożonego klątwą jego i wszystko, co do niego należy; nie lituj się nad nim, ale wytrać mężczyznę i kobietę, dziecię i niemowlę, wołu i owcę, wielbłąda i osła (1 Sam. 15:3). Rozkaz, jaki wydał Bóg Saulowi, był jasny. Bardzo brutalny, ale jasny. Miał zabić wszystkich i wszystko. Co zrobił Saul? Lecz Saul i jego lud oszczędzili Agaga i to, co było najlepsze wśród owiec i bydła, najtłustsze okazy i jagnięta, i wszystkiego, co było wartościowe nie chcieli przeznaczyć na zniszczenie, zniszczyli natomiast dobytek lichy i marny (1 Sam. 15:9).

Służące

Autor tekstu - Olivier Kwarciak | Data publikacji - piątek, 26 lipca 2013 | Obszar - na Południe

Służące

Historia to nie tylko daty, odległe fakty czy suma wydarzeń, które doprowadziły do tego, że dzisiejszy świat wygląda właśnie tak, jak wygląda (artykuł: Cichy bohater). Wielkie wydarzenia, o których czytamy w książkach, nierzadko stanowią także tło dla historii prostych, zwykłych ludzi. Trudno znaleźć biografie prostych bohaterów. Trudno przeczytać wywiad z prostymi ludźmi, opowiadającymi swoim językiem o złożonej rzeczywistości. Czasem można jednak skorzystać z pracy autora, który zada sobie trud i przekaże nam fakty, a przede wszystkim emocje poprzez książkę głęboko zakorzenioną swą treścią w historycznej rzeczywistości. Autor taki często posługuje się postaciami fikcyjnymi, których nie boimy się nazywać bohaterami.

Dwie mile

Autor tekstu - Iwona Dąbek | Data publikacji - piątek, 19 lipca 2013 | Obszar - na Południe

Dwie mile

A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie (Mat. 5:41).

Powyższy werset wydaje się mówić o tym, że dobrze jest udzielić bliźniemu więcej, niż od nas oczekuje. Jednak interpretacje, które zdarzyło mi się słyszeć – w wykładach, czy w dyskusjach – dotyczyły rozmowy, słuchania, potrzeby zrozumienia bliźniego. Początkowo nie rozumiałam takiego zawężenia tematycznego, lecz z czasem przekonałam się, że jest ono słuszne. Parafrazując: jeśli ktoś prosi, abyś go wysłuchał, zrób to (pierwsza mila), a ponadto postaraj się „pójść śladem” jego toku rozumowania i sposobu myślenia (druga mila).

Tabita

Autor tekstu - Marta Honkisz | Data publikacji - piątek, 12 lipca 2013 | Obszar - na Południe

Tabita

Mieszkała też w Jafie pewna uczennica imieniem Tabita, co znaczy Gazela. Czyniła ona dużo dobrego i dawała hojne jałmużny. Wtedy właśnie zachorowała i umarła. Obmyto ją i położono w izbie na piętrze. Lidda leżała blisko Jafy; gdy więc uczniowie dowiedzieli się, że jest tam Piotr, wysłali do niego dwóch posłańców z prośbą: «Przyjdź do nas bez zwłoki!» Piotr poszedł z nimi, a gdy przyszedł, zaprowadzili go do izby na górze. Otoczyły go wszystkie wdowy i pokazywały mu ze łzami w oczach chitony i płaszcze, które zrobiła im Gazela za swego życia. Po usunięciu wszystkich, Piotr upadł na kolana i modlił się. Potem zwrócił się do ciała i rzekł: «Tabito, wstań!» A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła. Piotr podał jej rękę i podniósł ją. Zawołał świętych i wdowy i ujrzeli ją żywą. Wieść o tym rozeszła się po całej Jafie i wielu uwierzyło w Pana (Dzieje Apostoł. 9:36-42).

<<  7 8 9 10 11 [1213  >>