Gdzie siedział dwa dni przed?

Autor tekstu - Jan Dziewoński | Data publikacji - piątek, 11 kwietnia 2014 | Obszar - na Wschód

Gdzie siedział dwa dni przed?

Po skończonych mowach (Mat. 26:1-2) wieczorami siadał na trawie pod drzewem, czy może na kamieniu, pod gołym niebem. Ważne dni jeszcze przed nim. Duży ciężar do uniesienia.

Może przypominał sobie, z lekkim uśmiechem na ustach, huczny wjazd. Było tak głośno i dużo ludzi, a on na osiołku. Tylu ich było, tyle mieli zapału, który zaraz się rozpłynie. Tak działają tłumy… A może jeszcze ten wcześniejszy wieczór, przed wjazdem, kiedy Maria, na kolanach namaściła mu nogi. Zapachy mocno zapadają w pamięć. Albo później, z lekkim grymasem na ustach, wspomnienie powywracanych świątynnych stołów, oburzonych wekslarzy i gołębich piór, unoszących się po dziedzińcu.

Marcin Luter - Podróż do Rzymu

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 11 kwietnia 2014 | Obszar - na Zachód

(22) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Podróż do Rzymu

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Zanim jeszcze Luter ponownie trafił do Wittenbergi, przełożeni wysłali go z inną misją – miał udać się w pewnej sprawie zakonnej do Rzymu. Sprawa ta nie wiązała się w żaden sposób z życiem Lutra ani też nie wpłynęła na dalsze jego losy, dlatego można ją tu zupełnie pominąć. Sam wszakże fakt, że odwołanie się do kurii rzymskiej – „ad limina apostolorum” (do progów apostolskich) – powierzono właśnie Lutrowi, najlepiej świadczył o zaufaniu, jakim go darzono.

Marcin Luter - Przyjaźń

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 07 marca 2014 | Obszar - na Zachód

(17) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Przyjaźń

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Wszelkiego czasu miłuje przyjaciel, a w ucisku stawia się jako brat. (Przyp. Sal. 17:17)

Przybity wyobrażeniami o własnej grzeszności, podkreślmy – wyobrażeniami, bo obiektywnie patrzące otoczenie niewiele mogło mu zarzucić – Luter znalazł pomoc u współbraci zakonnych. Wspomógł go magister nowicjatu, według słów Lutra „wrażliwy, starszy już człowiek”, którego będzie wspominał z wdzięcznością. Historycy nie potrafią ustalić jego nazwiska – mógł to być Johann von Grefenstein.

Zgorszenie

Autor tekstu - Łukasz Miller | Data publikacji - piątek, 21 lutego 2014 | Obszar - na Północ

Zgorszenie

„(…) To was gorszy?” (Jana 6:61)

Czasy, w których żyjemy, są chyba jednymi z najtrudniejszych w jakich przyszło żyć chrześcijanom. Głównym zagrożeniem są „nowości” pojawiające się na świecie, które to tylnymi drzwiami wkradają się do Kościoła. Powoduje to różne zmiany, nowe trendy i dyskusje na ich temat. Często oburzamy się na liczne odstępstwa i stanowczo się sprzeciwiamy zaciemnianiu Ewangelii. Niejednokrotnie są stawiane także ciężkie zarzuty o odstępstwo i „zgorszenie maluczkich”. Często używamy tych słów mimowolnie przypisując zgorszenie praktycznie wszystkiemu (notabene wszystkiemu się jednocześnie sprzeciwiając) – często bez refleksji. Ale czy faktycznie możemy zgorszenie tak uogólniać? Czy Pismo jasno i klarownie definiuje zgorszenie? Czy aby przypadkiem używanie tak często argumentu zgorszenia nie jest nadużyciem z naszej strony? Prześledźmy kilka przykładów.

Marcin Luter - Kościół i klasztor

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 17 stycznia 2014 | Obszar - na Zachód

(11) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Kościół i klasztor

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Marcin wstąpił do klasztoru augustianów w Erfurcie; klasztor nazywano Czarnym, a reguły zakonnej – zresztą dość surowej – skrupulatnie w nim przestrzegano. Zakon nie miał w swej historii ani jednego świętego, ale też – o ironio – aż do czasów Lutra nie uchował się wśród augustianów żaden heretyk. Wybór Lutra nie był przypadkowy; klasztory i zakony, nawet tej samej reguły, różniły się bowiem znacznie, a instytucja, pod której skrzydłami chronił się znękany młodzieniec, nie była monolitem bez skazy.

Marcin Luter - Zwątpienie i lęk

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 03 stycznia 2014 | Obszar - na Zachód

(9) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Zwątpienie i lęk

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Przerażony rozpętanym żywiołem Marcin upadł na ziemię; wśród błyskawic i grzmotów wezwał na pomoc świętą Annę, patronkę górników i zawołał: "Anno święta, ratuj!  Wstąpię do klasztoru, zostanę zakonnikiem!"

Luter – co ciekawe – ślubował świętej Annie, patronce górników, a więc jego własnego ojca. Ślubów zamierzał dotrzymać, choć go od tego odwodzono; poważne osoby z jego otoczenia tłumaczyły mu, że nie musi być ważnym przyrzeczenie złożone w przestrachu, w tak szczególnych okolicznościach. Zwłaszcza, że – będzie o tym mowa – wstępując do klasztoru Marcin narażał się ojcu i matce. Dlaczego, pomimo namów, wytrwał w swym postanowieniu?

Dlaczego Chrześcijanin powinien pragnąć nowości

Autor tekstu - Samuel Królak | Data publikacji - piątek, 27 grudnia 2013 | Obszar - na Południe

Dlaczego Chrześcijanin powinien pragnąć nowości

A on im rzekł: Przetoż każdy nauczony w Piśmie, wyćwiczony w królestwie niebieskiem, podobny jest człowiekowi gospodarzowi, który wynosi z skarbu swego nowe i stare rzeczy. Mat 13:52 (BG)

Pan Jezus przyszedł na świat z nową nauką. Nowa była ona dla ludzi – świat duchowy powstał w oparciu o nią i każdy jej w niebie przestrzega. Ale dla Izraelitów, przyzwyczajonych od setek lat do opartego na literze Prawa nauczania Mojżesza i proroków, lekcje Jezusa i apostołów były istotnie nowe, zarówno pod względem treści, jak i ich filozofii. A sens powyższych słów Jezusa brzmi: zwolennicy Jezusa, wykształceni w mądrości Starego i Nowego Testamentu, będą mieli pod dostatkiem starych i nowych głębokich prawd biblijnych. Nawet te stare staną się „nowe”, kiedy padnie na nie promień Ewangelii, rozjaśniającej ich ukryty do tej pory sens – etyczny, typologiczny... Chciałbym skupić się pokrótce na tych „nowościach”, nie tylko nowotestamentalnych, ale również nowościach w sensie ogólnym, na naszej potrzebie nieustannego poszukiwania nowych składników dla naszej wiary, dla naszych „naczyń przeciekających”. Może wyglądać, że staram się udowadniać oczywistości, zauważam jednak taki problem w chrześcijańskiej społeczności, do której należę, a myślę, że w każdej podobne problemy o różnym stopniu nasilenia występują, więc reaguję na to swoim tekstem.

Podziel się

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 20 grudnia 2013 | Obszar - na Wschód

Podziel się

W okresie przedświątecznym pojawia się wyjątkowo dużo różnych akcji charytatywnych, zbiórek, a to żeby dzieci mogły przetrwać zimę, a to paczki szlachetne, prezenty dla różnych potrzebujących . Od pomysłowości organizatorów zależy forma zbiórki. Te najprostsze odbywają się w sklepach, należy zostawiać zakupioną żywność w przygotowanych do tego celu pojemnikach. W różnych miejscach pojawiają się puszki na pieniądze, zachęta wpłaty na określone konto. I najlepiej, jeśli zbiórka jest konkretna i odbiorcy darów, wskazani. Wtedy ofiarodawcy chętniej się dzielą.

Stosunki damsko-męskie w Biblii (1)

Autor tekstu - Basia Honkisz | Data publikacji - piątek, 06 grudnia 2013 | Obszar - na Południe

cz. 1 - POCZĄTKI

Stosunki damsko-męskie w Biblii (1)

Koleżanka w kawiarni pyta mnie o radę: spotyka się z chłopakiem od dłuższego czasu i nie wie czy zachować tzw. "czystość przedmałżeńską". On tego zupełnie nie rozumie, ona też nie ma jakichś argumentów, jest umiarkowanie zainteresowana kwestiami religijnymi. Czy ryzykować rozpadem związku dla zachowania zasady, która jest dziś raczej niepopularna i stosowana głównie przez silnie wierzące osoby? Czy mieszkanie ze sobą i podjęcie współżycia przed ślubem to naprawdę grzech? Jeśli tak – z czego to wynika? W Biblii nie mamy jednego wersetu, jednego miejsca, które reguluję te sprawę. Z czego więc wynika to, że jest to zasada promowana przez wszystkie niemal (wszystkie, które znam) kościoły chrześcijańskie i przez większość oddanych Bogu chrześcijan przestrzegana? Na to pytanie odpowiadałam koleżance przez godzinę, ale skoro ona szukała odpowiedzi to być może inne osoby też – postaram się więc streścić to w poniższym artykule. Prześledzenie związków damsko-męskich w Piśmie Świętym może dać nam odpowiedź na te pytania. Zacznijmy więc od początku.

Kobieta w efie

Autor tekstu - Samuel Królak | Data publikacji - piątek, 06 grudnia 2013 | Obszar - na Północ

Myślącym pod rozwagę

Kobieta w efie

Wyszedł tedy Anioł on, który ze mną mówił, i rzekł mi: Podnieśże teraz oczu swych, a obacz, co to jest, co wychodzi. I rzekłem: Cóż jest? A on odpowiedział: To jest efa wychodzące. Potem rzekł: Toć jest oko ich przypatrujące się wszystkiej ziemi. A oto sztukę ołowiu niesiono, a przytem była niewiasta jedna, która siedziała w pośrodku efa. Tedy rzekł Anioł: Toć jest ona niezbożność; i wrzucił ją w pośród efa, wrzucił i onę sztukę ołowiu na wierzch efy. A podniósłszy oczu swych ujrzałem, a oto dwie niewiasty wychodziły, mające wiatr w skrzydłach swych, a miały skrzydła, jako skrzydła bocianie, i podniosły ono efa między ziemię i między niebo. Tedym rzekł do onego Anioła, który mówił zemną: Dokądże niosą to efa? I rzekł do mnie: Aby mu zbudowano dom w ziemi Senaar, gdzieby umocnione było i postawione na podstawku swoim.
Zach. 5:5-11 (BG)

Spróbuję opisać własnymi słowami ten fragment Biblii. Oto dwie uskrzydlone kobiety (żeńskie anioły?) unoszą w górę między niebo a ziemię dzban, w którym pod ołowianą pokrywą uwięziona jest trzecia kobieta. Kidnaping? Co więcej, inny anioł, który pokazuje to zjawisko prorokowi Zachariaszowi, nie uwalnia jej, lecz nazywa ją „bezbożnością” i powstrzymuje przed opuszczeniem pojemnika. Bocianoskrzydłe niewiasty zabierają efę z jej żywą zawartością do ziemi Szinear, czyli starożytnej biblijnej krainy, której stolicą jest Babilon. Tam dla dzbanu wybudowana ma zostać świątynia – „dom”.

Antykoncepcja to nie grzech

Autor tekstu - Basia Honkisz | Data publikacji - piątek, 24 maja 2013 | Obszar - na Zachód

Antykoncepcja to nie grzech

Wyszłam za mąż będąc studentką za studenta - wciąż korzystamy z pomocy finansowej moich rodziców i teściów, do skończenia studiów. Oczywistym jest, że posiadanie dziecka w tej sytuacji byłoby z naszej strony nierozsądne – utrudniłoby nam ukończenie edukacji, obciążyłoby dodatkowo finansowo naszych rodziców. Dlatego już przed ślubem długo zastanawialiśmy się nad wyborem metody antykoncepcyjnej, uwzględniając aspekty zdrowotne i moralne.

Gdzie odbył się cud Pięćdziesiątnicy?

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 10 maja 2013 | Obszar - Refleksje Wiadomości

Gdzie odbył się cud Pięćdziesiątnicy?

Chrześcijanie powszechnie uważają, że cud zesłania ducha świętego miał miejsce w „wieczerniku”, w sali, gdzie mieszkali Piotr, Jakub, Jan i inni (Dzieje Ap. 1:13). Musiało to być dość spore pomieszczenie, gdyż pewnego razu zgromadziło się tam 120 osób (Dzieje Ap. 1:15). Jednak w opisie cudu zielonoświątkowego (Dzieje Ap. 2) czytamy, że świadkami mówienia językami były tysiące ludzi z różnych krajów świata. Samych nawróconych naliczono trzy tysiące. Wszyscy oni słyszeli szum wiatru napełniający dom i zgromadzili się wokół mówiących językami. Jak zmieścili się na jednej sali w jakimś ciasnym zapewne zaułku Jerozolimy? Tego nikt ze zwolenników teorii „wieczernika” nie próbuje objaśnić.

Do siedmiu zborów w Azji

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 03 maja 2013 | Obszar - Góra Objawień

(3) czyli adres

Do siedmiu zborów w Azji

Jan siedmiu zborom w AzjiObj. 1:4.

W mojej skrzynce znalazł się kiedyś przez pomyłkę list zaadresowany do innej osoby. Oddałem go listonoszowi, żeby trafił do właściwego adresata. W mojej Biblii znalazł się list skierowany do zborów chrześcijańskich siedmiu miast, z których żadne nie jest miejscem mojego zamieszkania. Dlaczego czytam go tak, jakby był napisany do mnie?

<<  1 2 [3