W głąb oceanu
Możliwości, jakie daje obecnie precyzyjny sprzęt, pozwalają zaglądać tam, gdzie wzrok dotąd nie sięgał. Sondowanie głębin zaowocowało odkryciem nieznanych gatunków flory i fauny. „Nie ma zwierząt brzydkich”, pouczała nas prelegentka podczas zajęć w ramach zielonej szkoły, kiedy krzywiliśmy się na widok niektórych nieznanych wcześniej stworzeń, głównie ryb, bo ich dotyczyła jej opowieść. Trudno się zgodzić, bo i kolory odpychające, i pysk jakoś mało przyjazny. W oceanarium w Gdyni też niektóre ryby denne budziły odrazę. Ale może warto posłuchać podpowiedzi, poznać, zrozumieć i wtedy wszystko wydaje się ładniejsze.